• Wpisów:26
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 08:35
  • Licznik odwiedzin:4 635 / 1293 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Aloha!
Niedawno zaczęłam pisać opowiadania...
Sama się sobie dziwię.
Powiesz mi co o tym myślisz? Dla Ciebie to tylko chwilka,a dla mnie motywacja do dalszej pracy

http://kidnappedbynathan.blogspot.com/
 

 
Już nigdy nie uwierzę, od teraz będę miała wyjebane. Nie mam zamiaru zostać oszukiwana i opuszczana przez kolejne osoby,które mówiły że jestem dla nich ważna a i tak mają mnie gdzieś.Nie chce znów cierpieć bo to już zbyt wiele nawet dla mnie.
 

 
A teraz powiem ci jedną rzecz: ludzie sami nie zmieniają się nigdy. Ludzi zmienia życie.

  • awatar Gość: Chyba ludzie zmieniają życie a nie ludzi zmienia życie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pamiętaj że każdy napotkany człowiek czegoś się boi,coś kocha i coś stracił.-Ernest Hemingway
 

 
Może po drugiej stronie jest lepiej?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mam po prostu czasem dość...
A czasami mam wyjebane.
A czasem za bardzo się przejmuję.
Tak już mam...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nic.

To sprawia,że płaczę.
Lub może płaczę
z innego powodu.
Trudno powiedzieć,kiedy
setki emocji zlały się w jedno.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wyobrażam sobie nic,bez nikogo.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Najtrudniej jest mówić o rzeczach najważniejszych dla nas, wstydzimy się a wręcz boimy że słowa umniejszą nasze uczucia. Boimy się że rzeczy, które w naszej głowie i sercu wydają się olbrzymie,niezwykłe i wspaniałe po wypowiedzeniu ich stają się zwyczajne,niewielkie i szare.
  • awatar deimantas: Ale słodziak <3
  • awatar Gość: Ooooo to wszystko prawda :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Aloha!
Chyba każdy nie raz miał,ma,będzie miał kogoś kogo nie lubił w swojej klasie.
Ja akurat nie lubię około 1/3 klasy,ale ich toleruję.WAT?Ja się dziwie że jeszcze ich toleruje.Czasami mam ochotę wstać i jebnąć osobie z liścia mówiąc "Masz za swoje suko!",no ale na razie to sobie tylko mogę to wyobrażać,hyhyhy.
Ale lepiej po prostu przekonać się do takich osób i stać się dla nich miłym.No ale jeśli ta osoba będzie dalej taka wnerwiająca,chociaż wystawiasz do niej rękę.To cóż,odejdź z honorem.
Bo wiedz,że ta druga osoba to po prost gunwo ;-;
  • awatar poziomka ☁: @inny kolega z klasy: @kolega z klasy : @jądrek: precz mi stąd! -.-
  • awatar Gość: tez cie bardzo lubimy...
  • awatar Gość: @kolega z klasy : hehe
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiecie co?
Chciałabym zacząć wszystko jeszcze raz,urodzić się i przeżyć wszystko inaczej,nie ufać ludziom,zmienić się i być szczęśliwa.
 

 
Wiesz kim jest przyjaciel?
Kimś kto potrafi wytrzymać z Tobą 24h,a mimo to jest mu mało,ktoś kto wie o Tobie wszystko,a mimo to siedzi obok i Cię kocha..ktoś kto jak zobaczy Cię z płaczem pierwsze słowa jakie powie to 'kogo mam zabić?'...ktoś kto o 3 rano podniesie słuchawkę i będzie słuchał jak przeklinasz cały świat i Ci przytakiwać,ale jeśli będziesz gadać głupoty to wyrazi swoje zdanie...ktoś kto ogląda z Tobą horrory których sama się boisz...to ktoś dzięki komu żyjemy i dzięki komu ten świat jest lepszy.
 

 
Kiedyś byłam inna,śmiałam się ze wszystkiego,potrafiłam tańczyć w deszczu,lubiłam siedzieć godzinami na dworze,a na smsa "zaraz po Ciebie będę" mordka się cieszyła i byłam ogarnięta w 5 minut.Jaka jestem teraz?zakładam sztuczny uśmiech na twarz,a gdy nikt nie widzi,wyje z bezsilności w poduszkę,zamykam się w pokoju,nie mam ochoty wychodzić na dwór.Nie mam na nic siły.Udaję,że jest zajebiście a tak naprawdę wszystko rozpierdala mnie od środka.Nie umiem wstać z uśmiechem z łóżka,nie umiem cieszyć się życiem.Nie potrafię spojrzeć w lustro,bo tam zobaczę swoją prawdziwą twarz.Pełną żalu,smutku,rozpierdolenia.Nic nie potrafię kurwa.Zabiłeś mnie,zniszczyłeś do końca.
  • awatar sweety.bitch: czas płynie, czas zmienia wszystko i wszystkich tego nie zmienimy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Znowu muszę udawać, uśmiech przemycić na twarz...
Że to nic...
Że to tylko taki stan...
Że ja tak mam...
 

 
Czasami mam ochotę zamknąć się w swoich czterech ścianach i ryczeć...
Nikogo nie obchodzę,nikt mnie nie chcę.
Więc po co ja jeszcze żyję?
  • awatar Gość: Jaki zajebisty blog. Pozdrawiam ;)
  • awatar Gość: Nie jesteś sama...dasz radę :)
  • awatar Gość: Świetny blog !! :) Zapraszam do mnie na http://angiee-nails.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Fajnie by było mieć kogoś, kto kochałby Cię za nic. Za to jaka jesteś. Za Twoje wady i zalety. Za Twoje oczy, które często mają smutny wyraz. Za Twoje potknięcia. Za Twoje problemy. Całą Ciebie za to jaka jesteś. I nie chciałby Ciebie zmieniać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nieprawda,że czas leczy rany i zaciera ślady.Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń.Ale to,co kiedyś bolało, w każdej chwili jest gotowe przebić się na wierzch i dopaść.Nie trzeba wiele,żeby przywołać dawne strachy i zmory.Gdyby nawet trwały w ukryciu,zepchnięte na samo dno,to przecież gniją gdzieś tam,na spodzie,i zatruwają duszę,zawsze pozostawiając jakiś ślad -w twarzy,w ruchach,w spojrzeniu - tworzą bariery psychiczne,kompleksy. Nie pomoże wódka,nie pomoże szarpanie się w skrajnościach,od usprawiedliwiania do potępiania.
 

 
Kartka z pamiętnika 1

***
Tak,tak,tak!Wiem że słabe opowiadanie! ;/
***

Pewnego dnia,jak zwykle wstałam i zeszłam do kuchni.Mama od razu wkurzona kazała mi iść do sklepu po mleko bo się skończyło.Chętnie poszłam,zanim przeszłam przez pasy rozejrzałam się czy nic nie jedzie,droga wolna.Przywitała mnie koleżanka mamy która dorabiała w sklepie.
-Dzień dobry!To co zwykle?-zapytała.
-Dzień dobry!Tak,to co zwykle.-powiedziałam.
Kobieta podała mi karton mleka.
-Dziękuję!Do widzenia.-powiedziałam wychodząc.
Przechodząc przez pasy nie rozglądałam się,i to był błąd...
Po chwili urwał mi się obraz,jedyne co zobaczyłam to samochód który jechał wprost na mnie...
Obudziłam się i wstałam,tłum ludzi przyszedł zobaczyć "wypadek".Ja zaś jak gdyby nigdy nic poszłam do domu.
-Mamo!Już jestem!Ale nie mam mleka!-krzyknęłam.
Mama nie odpowiedziała,tylko poszła do sklepu,zatrzymała się i płakała.
Nie wiedziałam o co chodzi,próbowałam ją pocieszyć.Nadal nie wiedziałam o co chodzi.
Po chwili niektórzy już odeszli pocieszając moją mamę,nadal nic nie kumałam.
Podeszłam do miejsca "wypadku",zobaczyłam uszkodzoną maskę samochodu i zmasakrowane ciało........moje ciało.....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kartka z pamiętnika (ciąg dalszy)

Jednak ciekawość wzięła górę,odwróciłam się....
Lecz nikogo nie było za mną...

Następny dzień (wieczór)

Poszłam do łazienki wziąć prysznic,po chwili usłyszałam drapanie w drzwi,pomyślałam żeto mój pies Kuti.
-Kuti teraz nie mogę się z tobą pobawić!-powiedziałam nadal myjąc się.
Po chwili jednak usłyszałam pukanie.
Pomyślałam że to tata,jemu zawsze się chce do łazienki kiedy ja jestem -.-''
-Zaraz wychodzę tato!-powiedziałam szukając ręcznika.
-Tato!Podasz mi może ręcznik,proszę?
Uchyliłam drzwi i czekałam aż tata poda ręcznik.
Po chwili doczekałam się ręcznika.
-Dzięki tato!-powiedziałam.
Zauważyłam że ręcznik ma jakieś plamy,nie przejmowałam się tym i się wytarłam.
Gdy wyszłam z łazienki,nikogo nie było,było cicho i ciemno.
-Tato?Mamo?Kuti?-pytałam ciemność.
Nikt się nie odzywał.
Wyjęłam telefon z kieszeni spodni i zadzwoniła do mamy.
-Hej mamo,gdzie jesteś?-zapytałam.
-Wyszłam na spacer z tatą i Kutim.
-A kiedy wyszliście?-zapytałam najspokojniej jak umiałam.
-Od razu gdy wyszłaś z łazienki,za jakieś pół godziny wracamy.
-Okey.Pa.-powiedziałam rozłączając się.

Przestraszyłam się...Pobiegłam do kuchni i zobaczyłam ślady krwi które prowadzą do łazienki.Czym prędzej pobiegłam co się dzieje w kiblu,powoli otworzyłam drzwi i.......i ktoś z tyłu wbił mi nóż....Po chwili się obudziłam......umarłam...


***
Myślę że was nie zanudziłam i że ktoś to przeczytał c;
  • awatar Gość: widzialem to samo na strasznehistorie.pl
  • awatar Gość: Niezłe :D
  • awatar Gość: noooo super :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kartka z pamiętnika

***
Kartka z pamiętnika,będą to opowiadania/opowiadanie mojego autorstwa,oczywiście wymyślone.
***

Tajemniczy telefon

Dzień jak co dzień.Siedzę na kanapie przed telewizorem i jem Jelly Bean,sprawdzając z tyłu zawartość opakowania.
Dzwoni telefon,odbieram.Cisza...
Dzwoni ponownie,odbieram.Tym razem słyszę głos,delikatny kobiecy głos.
-Nie wyglądaj o północy przez okno,i najlepiej je zamknij...-powiedziała kobieta.
Po tych słowach rozłączyła się.Myślałam nad tym długo,aż w końcu dałam sobie z tym spokój.Otworzyłam okno w salonie i włączyłam telewizor w moim pokoju.
Mieszkam w jednorodzinnym domu,a rodziców nie było w domu w weekend.
Około północy,spojrzałam przez okno myśląc "przyjmuję wyzwanie".
Nic,tylko trawnik.I nic poza tym...Lecz słyszę głośny trzask w kuchni.Ubieram sweter który leży na krześle i zbiegam po schodach.
W domu pusto,na kuchennym stole znalazłam kartkę "Pobawimy się w chowanego?".
Wystraszona pobiegłam do salonu,i zamknęłam okno.Na parapecie widniały odciski,bosych stóp,najwyraźniej brudnych.
Ktoś lub coś się włamało!
Postanowiłam pobawić się w chowanego,krzyknęłam "Pobawmy się!".
Przypomniałam sobie o porannym telefonie.Ta kobieta musiała się włamać!
Po chwili znalazłam kolejną kartkę,tym razem na stole w salonie,"Nie odwracaj się.".
Po moim ciele przebiegł zimny dreszcz i ciarki.Nogi się pode mną ugięły.

Jednak...

***
Chcę ktoś ciąg dalszy? c;
***
  • awatar Gość: oooo mada fuck...dobra jesteś...miałam ciarki.:) dawaj ciąg dalszy...:d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wam Aniołki :

- Szczęścia

- Miłości

- Brak powodów do smucenia się

- Abyście przestali się samookaleczać (Jeżeli tego nie robicie, to żebyście nawet nie próbowali robić)

- Zmienili nastawienie do życia

No i wszystkiego co najlepsze.
 

 
Tnę się:

# bo to lubię.

# bo to mnie uspokaja.

# w ramach kary.

# bo nie potrafię inaczej.

# bo nie lubię swojego ciała.

# bo pozwala mi to odreagować.

# bo się uzależniłam.

# bo lubię widok krwi i blizn.

# bo głos mi każe.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ciągle to samo...
Dzień w dzień,siedzę wieczorem i płacze,a raczej ryczę,a następnego dnia widzę skutki-spuchnięte oczy.Czy to jest normalne?Nie wiem i nie chcę wiedzieć.Od pewnego czasu strasznie się zmieniłam,widzę tylko minusy.Widzę rzeczy (nawet na religii) te najgorsze.Mój świat który kiedyś wydawał mi się idealny w jednym ułamku sekundy wyparował,a ja nie wiem gdzie są jego fundamenty...
Walę pięściami rano w ścianę i mówię sobie "Poprawię się",i zawsze się okłamuję.
Mi wystarczy jedynie przytulenie i zrozumienie,ale jedyne gdzie je znajduję to w internecie.
Tylko czemu tak jest?Bo naprawdę nie wiem...
Czasami mam ochotę się pociąć...
Ale coś mi nie pozwala,taka magiczna siła...
I tak dzień w dzień...
  • awatar Paskuda...: tez to przechodziłam, cięcie się nie pomaga, wiem to po sb. Nie zaczynaj się ciąć bo nie będziesz później umiała przestać.
  • awatar Gość: To takie życiowe...i smutne że tyle ludzi na świecie cierpi z różnych powodów :( palę się do obserwowania :)
  • awatar _Magda ._.: Znam to uczucie :( Łącze się z Tobą :( Teraz jestem w podobnym stanie.. ale do krzywdzenia swojego ciała, pod wpływem emocji, sie nie odważe :c Obserwuję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Życie jest trudne mówili...
Zawsze myślałam że mogę liczyć na ludzi...
Ale się myliłam,na nikogo w życiu nie możesz liczyć.Idziesz ulicą i ktoś wskazuje na Ciebie palcem.A potem dodaje "PATRZ NA TĄ DZIEWCZYNĘ,EMO JAKIEŚ..."To jest życzliwość?Co z tego że się inaczej ubierasz?Co z tego że masz inny kolor skóry?Itd.Gdzie tu do cholery tolerancja?
Umarła,jakieś miliardy lat temu...
Nawet na kolegów z klasy nie można liczyć,tylko się odwrócisz i już Cię obgadują.

LIFE IS BRUTAL AND FULL OF ZASADZKAS


"Życie to nie próba generalna życie to już spektakl"~ Tomasz "Tomson" Lach
Ale to tylko moje zdanie i ja się z nim zgadzam.A ty rób co chcesz...
 

 
#life is brutal
Pamiętaj, by nigdy się nie poddawać. By walczyć pomimo braku sił, by iść przed siebie pomimo wszystkich przeszkód, które spotkasz na swojej drodze. Musisz walczyć, być wojownikiem - jeśli potem chcesz odnaleźć szczęście. Nie możesz tracić nadziei, nie możesz rozkładać rąk i mówić, że nic nie ma sensu i ta cała walka nic nie da. walcz ! Walcz o siebie, o swoje szczęście, o wszystko na czym Ci zależy. Bądź silny i skop tyłki wszystkim, którzy robią wszystko byś nie był szczęśliwy. Proszę pamiętaj, nigdy ale to nigdy się nie poddawaj. Życie w końcu postawi na Twojej drodze osobę, która wynagrodzi Ci wszystkie wylane łzy, nieprzespane noce. Musisz tylko pokazać, że jesteś tego wart, że pomimo tych przykrych chwil zrobisz wszystko by w końcu zaznać szczęścia.
 

 
Znasz to uczucie?
Gdy wszyscy są dla Ciebie podli?
Gdy nikt nie liczy się z twoim zdaniem?
Oczy zaczynają Ci się niby pocić,mówisz przez zęby wszystko ok,a tak naprawdę twoje życie Ci się wali na oczach wszystkich...
Wszyscy się od Ciebie odwracają,zostajesz sam/sama...
I co masz począć dalej?
Inni płaczą,inni się tną,inni mają tego wszystkiego dosyć.
Możesz słuchać muzyki,ale rany w sercu na zawsze pozostaną...